Świat widziany oczami Kasmatki, czyli papierowe szaleństwa, kaktusowe zamiłowanie, życiowe mądrości i wreszcie Ja w całej okazałości.

Origami Kasmatki

sobota, 14 sierpnia 2010

Poprzednio mówiłam, że od papierków zdecydowanie trzeba odpocząć, ale nie da się;) Koleżanka poprosiła abym zrobiła na prezent dla jej koleżanki coś z Origami. Po dłuższych ustaleniach zdecydowała się na pawia. Szczerze mówiąc ucieszyłam się, że akurat tego wybrała. Dużo składania modułów nie było, bo większość została jeszcze z poprzednich zabaw.  Zrobiłam duuużo zdjęć, nie mogłam wybrać tych najlepszych;)


paw


paw


paw


paw


paw


paw


paw


Jeśli ktoś byłby zainteresowany zrobieniem takiego pawia, kurs mojego autorstwa Origami krok po kroku znajduje się tu, natomiast schemat wykonania pawia jest tutaj. Zapraszam:)


Chcąc zgłosić pracę na wyzwanie w Diabelskim Młynie w temacie sierpniowym „ĆWIR, ĆWIR, CZYLI PTASIE KLIMATY” upewniłam się dzięki wujkowi google czy paw jest, aby na pewno ptakiem?:) I taką oto otrzymałam odpowiedź:

Paw indyjski (paw niebieski, paw zwyczajny) (Pavo cristatus) - duży ptak grzebiący z rodziny kurowatych. Jako ptak hodowlany często spotykany w kolekcjach na całym świecie.

Co prawda mój paw różni się od tego, którego pokazał wujek google, niemniej jednak to ptak;)

Chciałam podziękować Eli oraz Uli za cieplutkie słowa pod ostatnim wpisem:)


Pozdrawiam zaglądających i miłego weekendu życzę!:)

 

czwartek, 19 listopada 2009

Już dawno nie było nic o origami;) A jak zakładałam bloga to miał być tylko o origami i kaktusach, hi hi ;) Jak to się wszystko zmienia…  W sumie nic specjalnego nie zrobiłam. Łabędź powstał z resztek modułów, które się gdzieś błąkały po kartonie;) Powiem Wam, że miło jest do tego wrócić!;)  Jakby ktoś chciał sam spróbować zapraszam na kurs mojego autorstwa;) Koniecznie pochwalcie się  rezultatami;) Krytyka mile widziana;)

 

Łąbędź

 

Łabędź

 

 

Łabędź

 

Łabędź

 

Pozdrawiam Was serdecznie:) Dziękuję za wszystkie miłe słowa pod adresem mojej Mamy;) Utworzyłam nową kategorię- właśnie na Jej wypociny;)

niedziela, 26 kwietnia 2009

Kolejna moja praca powstała dzięki zaprzyjaźninej koleżance z blogu reczne-dziela (Śmiało mogę powiedzieć: Mistrzyni Origami. W Jej zakątku można oszaleć, widząc wszytskie dzieła). Bardzo dziękuję za schemat i miłą konwersację  gif.

 


 

 

tukan 1.1

 

Tukan spodobał mnie się już od pierwszego wejrzenia :) Jest taki barwny, ma ciekawy kształt i ten dziób - zauroczył mnie! W zapasie miałam już  złożone moduły na szczęście kolorowe,  więc zabawa była już o wiele przyjemniejsza :) To jest mój pierwszy "potworek", którego sklejałam, a miałam pod ręką tylko klej Wikol. Powiem, że się nie nadaje- za długo schnie. Ale myślę, że sie udał. Jestem z niego zadowolona.

A Wam jak się podoba?

 

Tukan 1.2

 

Tukan 1.3

 

Bardzo dziękuję za to, że mnie odwiedzacie i jeszcze bardziej za to, że komentujecie gif. To jest bardzo duży zastrzyk motywacji do dalszego działania gif.

Pozdrawiam ciepło gif

niedziela, 19 kwietnia 2009

Myślę, że każdy, kto odwiedził ten blog zastanowił się choć raz, jak powstają te papierowe "stworki"? Na pewno przez głowę przechodziły myśli: jak coś takiego może być z papieru, to niemożliwe!? :) A ja powiem, że możliwe i mało tego pokażę krok po kroku jak sobie samemu można takie cudaki zrobić :) Na pierwszy ogień idzie dziś łabędź. Gorąco zapraszam do skorzystania z kursu i koniecznie pochwalenia się jakie były rezultaty :)

Życzę powodzenia :)

łabędź

 

Komentarze mile widziane :)

środa, 01 kwietnia 2009

 

Chciałam od razu podziękować za komentarze, które zarówno dla mnie jak i mojej Mamy były bardzo miłe i podubudowujące:) Dziękuje również za odwiedziny i zapraszam ponownie :)
 

 

Dziś przedstawię Garfield`a - kotka z serii "potworki". Może "troszkę" się różni od tego, z bajek ale i tak jest uroczy :) Jego składanie zaczęłam już kilka miesięcy temu, ale dopiero na dniach otrzymał swoją „twarz" (z wąsami wygląda niekorzystnie, nie wiem dlaczego ;( ). Lubię składać „potworki", ale jeśli przychodzi pora na nadawanie im ostatecznego charakteru to zaczynają się schody - to jest moment najtrudniejszy w całej tej zabawie.  Pawie prawie zawsze mają te samą twarz dlatego są dla mnie pod tym kątem lżejsze, ale ilość modułów potrzebna do ich realizacji czasami przekracza granice możliwości. Tak ostatnio się zastanawiałam, że niedługo już skończy się miejsce na moje papierowe różności. Półki już prawie zapełnione, a pomysłów z każdym dniem przybywa ;)

 


 

 

Garfield 1.1

 

 

Garfield 1.2

 

 


 

Żeby też nie było tu tak nudno :) to wstawię zdjęcia kwiatów z bibuły. Są zawsze pełne "życia", koloru i bardzo ładnie się prezentują w wazonie. Miałam nawet jedno zamówienie specjalnie na nie :)

 

 

Bukiet kwatów 1.1

 

 

 

bukiet kwiatów 1.2

 

sobota, 28 marca 2009

       Przez bodajże dwa tygodnie składałam trójkąciki na kilka papierowych stworków. Była to żmudna praca i powiem, że czułam, jak linie papilarne się ścierają hi hi :) Długo nie mogłam się zdecydować, co z nich zrobić, albo inaczej jakie zwierzątko złożyć. I tak przypadkiem oglądałam stronki o pawiach (wiem, znów pawie ;) ), a takiego jeszcze nie miałam! Więc podpatrzyłam szablon oczywiście tak na szybkiego więc i rozwalania było co niemiara. Zrobiłam mniejszego niż jak to wskazywał wzór, ale to dlatego, że "klocki" się już powoli kończyły... Może nie należy on do okazałych, ale jestem z niego zadowolona. Przy każdej "robótce " uczę się czegoś nowego, przy tej również - poszerzanie ogona to dopiero była zabawa :) Co prawda jest biały z niebieskimi wstawkami, ale w przyszłości jak ten mnie się znudzi to złoże bardziej urozmaiconego kolorystycznie.


 

Paw

 

 

Paw 1.2

 

I jeszcze taki skromniutki koszyczek z resztek kolorowych "klocków"

 

 

 

koszyczek

 

 

koszyczek 1.2

 

     


      Z racji, że niedługo Święta Wielkanocne, moja mama znalazła chwilkę czasu na robótkowe zajęcia. Szydełko i druty poszły w ruch, od lat zaniedbywane dziś stały się bardzo przydatnym narzędziem ;) Zainspirowała ją do tego „Wena", i pokazane tam kurki wielkanocne. Mama zrobiła nie dość że serwetkę, ale też kilka innych kurek i to na szydełku i na drutach - efekt nieoczekiwany, z każdym dniem kurki znajdują swoich nowych właścicieli (rozchodzą się po rodzinie i znajomych). Było ich ok 20 sztuk na zdjęciach są te, co zostały. Nie dość, że cieszą oczy bo są naprawdę milusie to i w koszyczku wielkanocnym będą się pięknie prezentować.

 

 Serwetka z kurką

 

serwetka z kurką

 

Kurki szydełkowe

 

 

kurki z kordonka/muliny

 

 

kurki z wełny

 

wtorek, 24 marca 2009

Jak już wcześniej pisałam od tego niesfornego łabędzia rozpoczęła się moja zabawa z orgiami. Tutaj podaję link do łabędzia http://www.opane.com/swan.html . Nad jego złożeniem pracowałam dzień i noc. Opis jego złożenia na początku nie wyglądał na trudny, ale im bardziej się w niego wgłębiałam tym było trudniej. Wszystko się rozsypywało, zaczęłam źle składać, odwrotnie- więc nie ma co się dziwić. Ręce mi opadały, ale nie mogłam się poddać. Przecież robią to ludzie czyli jednak można to złożyć i przecież pokazane jest krok po kroku, ale ja jednak robiłam coś źle i nie wychodziło... Po kilku dniach dopiero odkryłam w czym rzecz. Pamiętam, że w momencie kiedy wszystko się trzymało „kupy" byłam wniebowzięta i niezwykle dumna z siebie, że ja też potrafię! Uwielbiam na niego patrzeć to  zawsze mnie dopinguje i mówi :

„Nie poddawaj się - potrafisz"  !

Mój debiut

Debiut- profil

Tu z kolei jest drugi łabędź chciałam aby ten pierwszy miał towarzyszkę, ale nie wyszła dokładnie taka sama jak jej partner. Jest troszkę mniejsza i z przodu ma kolorowy „brzuszek".

 

łabędź 2

łabędź 2.1

Przeglądając różne strony o orgiami modułowym napotkałam pięknego pawia. Spojrzałam na mojego łabędzia- który szepcze potrafisz! I tak bez większego zastanowienia ruszyłam do składania. Wykorzystałam do niego takie kolory, jakie tylko miałam pod ręką. Jest bardzo kolorowy, ale taki w nim urok- jest pawiem przecież. Przy ogonie trochę się pobawiłam, może powinnam je skleić klejem, żeby się bardziej trzymały. Może skleję, zobaczę jeszcze. A Wy co myślicie?

 

paw 1.1

 

paw 1.2

 

 

Po poprzednim pawiu przyszedł dzień na kolejnego. Ten już wydał mi się bardziej ambitny, kolory bardziej pasowały do wystroju mojego pokoju. Po dokładnym rozeznaniu się co i ile potrzeba wybrałam się do papirusu. Ku mojemu szczęściu mieli bogaty asortyment w żywe kolory  i z bogatą paletą barw Po kilku dniach żmudnego składnia a później budowania powstał ten o to paw. Dodam, że takiego samego wykonałam na urodziny koleżanki.

 

 

 

paw 3.1

I tak skończyła się era „ptaków" a zaczęła nowa, dość dziecinna ale jak słodka . "Potworki" stały się moją nową inspiracją, a to za sprawą bardzo sympatycznych książeczek chińskich dostępnych w Internecie.


Potworki, to już jak dla mnie była wyższa szkoła jazdy, może na to nie wyglądają ale musicie mi wierzyć na słowo. Ich budowa dzieli się na dwie zasadnicze części wg mojego podziału to tułów i główka. Moment oddzielenia tych części od siebie musi być zauważalny, musi by dość widoczny aby potworek miał prawidłowe kształty. Do tego niezbędne jest odpowiednie wyginanie tych elementów, aby je zaokrąglić. Dzięki temu stają się one bardziej 3D. Może na początku nie było to tak widoczne w moich pracach, ale z czasem można zauważyć postępy.

Pierwszego kotka zrobiłam zgodnie z instrukcjami. Kolory zespoliłam, aby było widać, że jest to samczyk. Wykonałam tez mu partnerkę, ale moim zdaniem nie jest ona atrakcyjna, może dlatego, że nie potrafię nadać jej wyrazu twarzy. Chyba nawet ją rozbiorę i postaram się zrobić z niej coś ciekawszego. Natomiast kotek to mój faworyt wśród samczyków. Bardzo go lubię, może na zdjęciu nie widać, ale ma podkreślone kształty i główka z tułowiem wyraźnie się oddziela. Do tego łapki, oczka i wąsiki.  Byłam zadowolona jak go skończyłam.

kotek 1.1

kotek1.2

Migotka, tak to ten słodziak. jest moim ulubionym potworkiem, tak niewinnym i te kolory po prostu bomba! Te uszka dodają jej niesamowitego uroku. Nawet nie wiedziałam, że tak dobrze wyjdzie mi twarzyczka- z tym zawsze mam największy problem (szkoda, że nie ma gotowych szablonów ). Od poprzednich kotków jest dużo mniejsza, tak mała niepozorna i skromna, prawda?

mogotka1.1

Jak patrzę na Gizmo to śmiać mi się chce. On jest całkowitym wynalazkiem, chyba miał już wszystkie twarze. W każdej wyglądał źle a tu masz taki mój kaprys i powstał Gizmo zadziora. Również ma drobną budowę lubi samotnie stać, wyróżnia się z tłumów i może przez to zjednuje sobie milusińskich. A Wy co o nim myślicie?

gizmo1.1

 

 

 

       Moja przygoda z origami zaczęła się dość niewinie.  Zaraziła mnie tym moja kuzynka - Ania, która już od wielu lat się tym pasjonuje.  Zobaczyłam jej łabędzia i nie mogłam uwierzyć, że można takie cudne rzeczy zrobić z papieru.  Byłam w szoku! I tak się zaczęły wypociny, męki i godzinne składanie elementów po to tylko by mieć własnego "ptaka" .

      Początkowo, cel zbudowania łabędzia (bo to był mój pierwszy "ptak") był na skraju obłędu. Wszystko, za co się wzięłam okazywało się porażka, dopiero z czasem wyszłam z dołka. Przyznam, zrozumienie chińskich rysunków czasami stwarza komplikacje. Ale z uporem maniaka nie poddawałam się i walczyłam jednego dnia, drugiego, trzeciego...  aż w końcu udało się! Hurra!

       Większość inspiracji czerpię z Internetu- to jest skarbnica pomysłów.  Niestety w księgarni nie znalazłam takiej książki o origami modułowym, która by mnie usatysfakcjonowała, może dlatego, że ja robię z trójkątów, a te dostępne na rynku są  głównie z kwadratów lub kół. Tej techniki jeszcze nie próbowałam.

        Do każdego „potworka", wkładam mnóstwo miłości i każdy z nich jest cząstką mnie... Wspaniałe jest uczucie zbudowania własnego zwierzaczka, tym bardziej, że poświęcamy mu kilka godzin, czasami nawet dni aby przybrał taki wygląd jaki sobie zaplanowaliśmy.

       Origami wycisza nasz od wewnątrz, uczy cierpliwości,  pozwala zharmonizować obie półkule dlatego ta sztuka działa odprężająco i kojąco na nasz organizm, a przy tym jest straszna frajdą! Dlatego warto spróbować własnych sił i przekonać  się, że „JA" też potrafię!

do góry | Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są wyłącznie moją własnością(jeśli nie- wyraźnie to zaznaczam). Kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie i przetwarzanie w jakikolwiek inny sposób zdjęć, tekstów bez mojej zgody jest zabronione.

Blog programistyczny. Obsługa informatyczna IT, blog.

Róże

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...